Czy to już ?
17.12.14Czas biegnie nieubłagalnie. "Na salony" zszedł skrzat domowy, który to co rusz gubi swój "poddupnik". Wróć - on go nie ...
17.12.14
Czas biegnie nieubłagalnie. "Na salony" zszedł skrzat domowy, który to co rusz gubi swój "poddupnik". Wróć - on go nie gubi, on zostaje mu niecnie kradziony przez naszego młodszego sierściucha. Bo przecież nie ma na świecie lepszej piłeczki niż ta. Swoją drogą , czy te koty mają wbudowany jakiś wewnętrzny radar ? Bo gdzie bym tego nie postawiła to i tak to znajdzie ;) Jedyna szansa na wygodne siedzenie Skrzata , to głęboki sen tego małego piłkarza.
Kochani - wiem ,że Wielu z Was czeka na jakieś świąteczne posty , na DIY. Nie chciałabym Was rozczarować ale obawiam się ,że nic z tego nie wyjdzie :(( Mój czas teraz skurczył się do minimum ( zresztą pewnie nie tylko mój ;)) a od wczoraj jako bonus przedświąteczny dostałam brak głosu. Jak na kogoś kto zawodowo zajmuje się "mówieniem" to spory problem. A muszę jeszcze z tym dotrwać do soboty. Oj czarno to widzę :))))
Reasumując - przygotowania przedświąteczne wyglądają u mnie następująco :
- brak pomytych okien
- brak gruntownych porządków-
- brak pierniczków
- brak ozdób wszelakich
Na plusie :
- jeden mały skrzat
- cudna araucaria , która mam nadzieję ,że nie padnie zbyt szybko
- i.....na tym byłby koniec
Ale żeby nie było tak ponuro to powiem Wam ,że całkiem mi z tym dobrze. Nie mam ciśnienia , że muszę , że już , że gorzej. NIe. Jeżeli mi się uda coś zrealizować to ok. Jeżeli nie , to trudno. Święta i tak będą, bo będą LUDZIE i UCZUCIA.
ZATEM - NIE DAJCIE SIĘ ZWARIOWAĆ :))
Obiecuję się tutaj jeszcze pojawić - a dla Tych , którym mnie tutaj brakuje zapraszam na instagram - Spełnione Marzenia :)) Broniłam się przed nim długo ale chyba już przepadłam ;))
Ściskam Was przedświątecznie
Ilona

