poniedziałek, 20 października 2014

DIY na stres




Jest piątkowy wieczór. Głowa nabita do nieprzytomności nowymi rzeczami , które trzeba jakoś ogarnąć. Zmęczenie. Ogromne. Oczy zamykają się same. A tu jeszcze nie koniec. Jeszcze jutro trzeba być na wysokich obrotach. Czuję ,że koniecznie potrzebuję równowagi. Biorę do ręki poukładane w szafce materiały , patrzę na maszynę i już wiem. Nie teraz. Nie dam rady. Odkładam. Ale nagle w moje ręce trafia stara lniana poszewka. I znów pojawia się plan. Biorę mazak do tkanin i zaczynam. Nie siadam nawet do stołu. Teraz potrzebuję zwykłej twardej podłogi. Nagle koło mnie pojawia się mój syn. Najpierw patrzy uważnie , później dokładnie planuje miejsce dla odpowiedniego zwierza, by na sam koniec na równi ze mną kończyć dzieło. Co za ulga. Co za relaks. Dobiega godzina 20.00. W telefonie słyszę : „Jutro sama poprowadzisz szkolenie”. Uff. Jak dobrze ,że chociaż na moment mogłam się zrelaksować :)










Wiele słońca na nowy tydzień


Poszewka - około 1 zł - ciucholand
Mazak do tkanin - 7 zł - sklep papierniczy
Szablon ZOO - market Au......- 2.50 - niektóre elementy trzeba sobie dorysować bo mazak nie mieści się w szablonie :))