Bieliźniarka do "oddania "

Czy już Wam mówiłam ,że jakimś dziwnym cudem wszystkie starocie znajdują sobie do mnie drogę ? :)) Ten przypadek też nie jest odosobn...



Czy już Wam mówiłam ,że jakimś dziwnym cudem wszystkie starocie znajdują sobie do mnie drogę ? :)) Ten przypadek też nie jest odosobniony. Ta piękna antyczna bieliźniarka  trafiła do mnie na odnowienie razem z biureczkiem o którym kiedyś pisałam. Jednak moja znajoma  z niej zrezygnowała z braku miejsca. Powiedziała – weź sobie. I ja bym to chętnie uczyniła , a jakże. Jednak ściany w moim mieszkaniu nijak nie chcą się zrobić z gumy. Czekałam na podjęcie decyzji jakieś pół roku. Szukałam dla niej  miejsca u nas. Nie znalazło się i raczej już się nie znajdzie. Piszę to z ciężkim sercem bo Wiecie ,że kocham takie rzeczy bez reszty.

Jednak z drugiej strony szkoda mi ją tak trzymać. Bieliźniarka jest w dosyć opłakanym stanie. Widać to na zdjęciach.  Ale jeżeli ktoś zauważy w niej potencjał to zapraszam do składania ofert cenowych . Przemyślę każdą. Jest też opcja przywrócenia jej do życia ale wtedy koszt zdecydowanie wzrośnie ;)))

Przepraszam za jakoś zdjęć. Niestety nie mogłam ich zrobić osobiście – więc są takie robocze :)













                                                            Zapraszam
 

Być może zainteresują Cię również:

19 komentarzy

  1. Do oddania ???? Ja chętna jestem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) no tak nie zupełnie ;)) dlatego napisałam ,że proszę o składanie ofert :)) W razie pytań - Pisz na maila - 108prema@gmail.com

      pozdrawiam

      Usuń
  2. Po renowacji będzie wyglądać pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  3. BARDZO CHĘTNIE JĄ PRZYGARNĘ. jAKI JEST KOSZT WYSYŁKI ?? MIESZKAM W ZACHODNIOPOMORSKIM. MÓJ MAIL : tomasito72@wp.pl czekam na info
    pozdrawiam
    joanna swarcewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana - jest do przygarnięcia ale czekam na podanie Waszych ofert :)) pozdrawiam

      Usuń
  4. Witaj! Oj rozumiem ból rozstania ;) Z drugiej strony rozsądnie, że się jej pozbywasz. Ja nie przygarnę, bo moje ściany też nie są gumowe ;), ale trzymam kciuki, żeby trafiła w twórcze ręce!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocham takie meble, ale...

      ściskam Cię Moniczko ♥

      Usuń
  5. jest piękna, a potencjał widzę w niej olbrzymi, choć faktycznie i pracy całkiem sporego nakładu potrzebuje... Ach, obiecałam sobie za nic nowego się nie brać, póki starych mebelków nie wykończę, ale kusi mnie, oj kusi... Zaczekam, jeśli za kilka dni wciąż będzie dostępna, a mi się nie odwidzi, to się odezwę (o ile portfel to wytrzyma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak - ma potencjał :)) jak tylko Będziesz mieć ochotę - Pisz ;))

      ściskam

      Usuń
  6. Zgadzam sie, można z niej niezłe cudo wyczarować. trzeba tylko mieć czas i siłe:) bo pomysł to zawsze się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :)) tylko z tym czasem jakoś krucho ;) pozdrawiam

      Usuń
  7. ŚWIETNA SZAFKA , pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieoszlifowany (jeszcze) diament :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiego mebelka szukam! Szkoda, ze nie moge kupic, bo niestety nie mieszkam w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images