Indie - poradnik- część I :)

Pomyślałam sobie ,że na początek napiszę kilka słów dotyczących samego planowania. Bo to przecież ważny etap naszej podróży. My takow...

Pomyślałam sobie ,że na początek napiszę kilka słów dotyczących samego planowania. Bo to przecież ważny etap naszej podróży. My takowy zaczynamy jakiś rok lub połowę wcześniej. Mamy zatem czas aby spokojnie się do tego przygotować. Zazwyczaj jeździmy grupą – około 10 osób. Bilety załatwialiśmy już na różne sposoby. Poprzez biuro naszego znajomego w Warszawie, poprzez bukowanie osobiste oraz ostatnio – poprzez „tanie bilety lotnicze”. Tę ostatnią wersję mogę już z czystym sumieniem Wam polecić. Była to nasza najtańsza opcja na przełomie 7 lat a dodatkowo sprawdziła się rewelacyjnie.
Zatem , jeżeli Macie już wybrany termin lotu( oczywiście mniej więcej- my wiedzieliśmy ,że musimy polecieć w lutym i wrócić w marcu ) to kolejnym krokiem jest znalezienie odpowiedniej promocji. My wykorzystaliśmy do tego :



www.centerfly.pl





Znaleźliśmy super ofertę cenową – 1690 zł za osobę do Bombaju(w obydwie strony )tureckimi liniami lotniczymi -Turkish Airlines, które okazały się być bardzo przyzwoite. Nie mam im nic do zarzucenia. Jak zapewne Wiecie , tak długie loty są lotami łączonymi. Oznacza to przynajmniej jedną przesiadkę . Nasza była w Istanbule. Lot z Warszawy trwał dwie godziny , trzecią z nich „pożarła” już strefa czasowa. Na miejscu było około godziny na odprawę. To dobry czas ,żeby ze wszystkim zdążyć i nadmiernie nie zmęczyć się lotniskiem.
Kolejny lot znów przyniósł nam miłą niespodziankę. Trwał tylko pięć godzin ( dzięki zamiłowaniu naszego pilota do szybkich lotów :)) Tutaj również dosięga nas strefa czasowa:)
Podsumowując wszystko – wyszło jakieś 8 godzin przeprawy i Jesteście w Indiach. I tutaj mógłby nastąpić już koniec. Ale nasz cel był jeszcze o kilka godzin dalej. Nasza stacja docelowa to Trichy – na południu Indii. Niestety z Bombaju nie ma tam bezpośredniego lotu. Musieliśmy zatem podzielić naszą podróż na dodatkowe dwie przesiadki hinduskimi liniami lotniczymi. Dla mnie to takie nasze miejskie autobusy:) Lecz jeżeli chodzi o standard – według mnie oczywiście , są to najlepsze linie lotnicze. Pyszne jedzenie , przemiła i do tego piękna obsługa oraz doskonali piloci. Rewelacja. Jedyny mankament tych linii to waga naszego bagażu głównego. Wynosi on bowiem jedyne 15 kg a w tureckich liniach ma on aż 25. Dlatego też nasza podróż powrotna odbyła się pociągiem. Za dodatkowe 10 kg 32 godziny jazdy hinduską koleją:)

Ale o tym będzie w następnych postach.



Teraz chciałam jeszcze napisać Wam jak przebiegała droga od zabukowania biletu aż do zapłaty za niego. Otóż po znalezieniu odpowiedniej oferty na stronie poszłam do mojej znajomej , która pracuje w biurze podróży. Zapytałam czy mają dostępną tą ofertę. Okazało się ,że tak. Pamiętajcie ,że to najlepsza metoda dla pewności Waszych transakcji. Oczywiście wszystko możecie załatwić poprzez te strony z tanimi ofertami ale zdecydowanie bezpieczniej jest poszukać jakiegoś biura w waszej okolicy , które będzie miało tą ofertę. Takie placówki doliczają sobie około 50 zł prowizji. To niewiele jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Można wtedy dokupić też odpowiednie ubezpieczenia. No i całą akcję monitoruje biuro.
Możecie też zgłosić odpowiednie menu. W moim przypadku to ważny element podróży:)
Co jeszcze możecie Zyskać kupując bilety w biurze ? Brak prowizji, która jest doliczana przy innych formach płatności.
Oferta promocyjna jest zazwyczaj ograniczona czasowo. Jeżeli chodzi o jej płatność. Może też ulec zmianie każdego dnia ( zarówno na plus jak i na minus ). My nie czekaliśmy długo. Zaraz na drugi dzień poszliśmy dokonać transakcji. Nasz znajomy , który poszedł tydzień później musiał zapłacić już 300 zł więcej.
Zatem – jeżeli Planujecie wyjazd – musicie mieć odłożone pieniądze na bilet. Lub zrobić tak jak my – spontanicznie dobrać brakującą kwotę ;) Zaznaczam ,że nawet jeżeli kwota 1690 jest niewielka , to razy trzy osoby robi już swoje:) Bilety kupiliśmy w listopadzie.




Przeloty na terenie Indii wynoszą jakieś 200 zł za osobę. Trzeba je też rezerwować z Polski. Najlepiej jak najszybciej. I tutaj w grę wchodzi jedynie karta kredytowa. Opcja to nie najlepsza ale jedyna. Jeżeli nie Macie takiej karty trzeba ją założyć przed wylotem.

To tyle wstępem planowania lotu. W kolejnych postach będzie już bardziej hindusko. A dla Was Kochani przywiozłam małą niespodziankę z tamtych stron. Dlatego Szykujcie się na hinduskie candy :))

Wspaniałego dnia dla Was Wszystkich


Ilona

Być może zainteresują Cię również:

34 komentarzy

  1. Zazdroszczę takiej podróży, rzeczywiście trzeba się dobrze przygotować, żeby wyszło tanio i bezpiecznie, świetny post, czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze :) cudownie! :) Szczęściaro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mała mi :)) Ale z tą szczęściarą to bym nie przesadzała ;)) To tylko ogromna determinacja Kochana - funduszy było brak , dziecko bez szkoły przez trzy tygodnie , koty bez potwierdzonego lokum tymczasowego...oj było tego trochę. Ale tak pisałam przed wylotem - trzeba tylko podjąć decyzję. Reszta sama się ułoży. Tak też się stało:) buziaki

      Usuń
  3. super, że piszesz o takich rzeczach, planowanie to jednak przydatna rzecz:) i czekam na kolejne wpisy :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko przyiwozłać z Indii cudowne wspomniania, ale również bagaż doświdczeń, którym w dodatku dzielisz się z nami :))
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo myślę , że może kiedyś się to komuś przyda :)) a skoro ja już tam byłam cztery razy to chętnie się podzielę :) buziaczki Maryś

      Usuń
  5. to miło,że dzielisz się z nami swoim doświadczeniem,jestem ciekawa dalszego ciągu

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - chętnie jeszcze dla Was napiszę :) buziaki

      Usuń
  6. Ilonko cudownie! Fantastyczna podróż i bardzo cenne Twoje rady Kochana!pozytywnie zazdroszczę tych wspaniałych widoków i chwil tam spędzonych;*
    Czekam na wiecej...;)
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Martuś :)) będzie więcej - buziaczki

      Usuń
  7. Ale z Was odważna rodzinka, mi już po pierwszych kilku zdaniach nasuwają się małe wątpliwości, czy dałabym radę coś takiego zorganizować i chyba raczej zadowoliłabym się tym tajemniczym candy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) jasne ,że Dałabyś radę - jeżeli tylko czegoś się bardzo chce...nie ma rzeczy niemożliwych :)) buziaczki

      Usuń
  8. Czytam z zapartym tchem :) a na candy już się zapisuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę ,że Ci się podoba moje pisanie ;)) ale tak w ciemno w candy ? :)) a jak będzie brzydkie ? ;))) buziaczki

      Usuń
  9. Fantastyczna wyprawa i niesamowite zdjęcia. Np. to z targiem i świątynią w tle, jak dwa światy.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana :) te targowiska są przy każdej świątyni , w zasadzie to są wszędzie - wioska, miasto - nie ma znaczenia:) te na zdjęciu związane tematycznie z tą świątynią - buziaczki

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe - czekam na więcej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) na pewno będzie więcej - pozdrawiam

      Usuń
  11. To musiała być wspaniała wyprawa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne są takie dalekie podróże, niestety mnie blokuje paniczny strach przed samolotami i póki co podróżujemy po Europie :)

    miłego dnia !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Samolotów też nie lubię - nie wiem na czym polega Twój strach ale może da się go oswoić ? ;) Ja na przykład nie zawsze dobrze znoszę latanie - przed każdym lotem myślę czy będzie dobrze ? Ale nigdy nie bałam się latania samego w sobie, katastrof i tym podobnych rzeczy. Wszystko da się przeżyć :)) Musisz spróbować :) pozdrawiam ciepło

      Usuń
  13. Ależ piękne zdjęcia! Też marzy mi się taka podróż, mam nadzieję, że kiedyś się uda:) A na razie cieszę oczy i podpatruję Twoje piękne obrazy:) Pozdrawiam ciepło - jak fajnie, że marzenia się spełniają:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana :) Na pewno kiedyś i Tobie się uda - Zobaczysz :) buziaczki

      Usuń
  14. czekam na dalsze wrażenia
    P.S. W biurze podróży też często można zapłacić kartą lub zrobić przelew, nawet nieco później, przynajmniej my się tak dogadywaliśmy ze stałymi klientami, kiedy jeszcze w tej branży pracowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ale kartą płatniczą czy kredytową ? bo płatniczą to przypuszczam ,że można :) a na tych stronach to tylko kredytową niestety :(( ściskam Joasiu

      Usuń
  15. Kochana, wspaniale klimaty, piekna podroz...i doskonaly poradnik :) Bede czekala na dalszy ciag opowiesci. Usciski:))

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images